środa, 7 stycznia 2015

Z wizytą u Św. Huberta

Po mroźnej zimowej nocy zaświeciło jasne słońce.
Oszronione drzewa i krzewy błyszczały.
Piękna pogoda na zimową jazdę rowerem.
Temperatura -6 st. C i lekki wiatr. 

Zachód słońca nad Dylągówką




Zachęcony słońcem nie zrażając się temperaturą postanowiłem odwiedzić Kaplicę Św. Huberta w Zabratówce.
Pojechałem  znanym już szlakiem przez Borówki do Wólki Hyżnieńskiej. To dobry odcinek na rozgrzewkę z niedużymi wzniesieniami. Droga przebiega szczytem wzniesień, jest mało zabudowana, więc wiejący wiatr już nie był tak niewinny. Trochę wiało w twarz, lecz żal było rezygnować. W Wólce Hyżnieńskiej sprawdziłem czy duże drzewo obok kapliczki nadal jest całe i zdrowe. To duża ponad 100-letnia lipa, która pięknie wygląda w zimowym krajobrazie.  Lubie takie miejsca gdzie pod dużym drzewem można na chwilę przystanąć, pomyśleć poczuć ducha historii.
Warto było przystanąć na chwilę.
Nie ociągając sie zbyt długo wyruszyłem w kierunku  Zabratówki,  przez Grzegorzówke, by dalej kamienistą i zasypaną śniegiem drogą wzdłuż granicy lasu podziwiać widoki.
Na skrzyżowaniu z drogą asfaltową trzeba skręcić w lewo i udać się zaśnieżonym asfaltem przez las wprost do Kaplicy Św. Huberta.  Okazało się, że mimo zimy niejeden samochód już tam dziś był (w końcu to droga na skróty do Tarnawki).  To miejsce jest lubiane przez wielu ludzi szczególnie latem. Kaplica na rozstaju dróg, dużo miejsca by zaparkować samochód, las, grzyby i woda...
W nocy było na tyle mroźno, że stawy rybne pokryły się całkowicie cienką warstwa lodu.
W lesie tu i ówdzie widać było biegnące sarny.
Wszystko w zimowej szacie

Zrobił się wieczór i znów zaczęło wiać chłodem więc szybka trasa powrotna przez Błędową i Chmielnik do domu. 
W sumie prawie 34 km w czasie przejazdu 2 godziny.
Poniżej mapka z trasą i kilka zdjęć.


Trasa rowerowa 7 stycznia 2015.

Grzegorzówka w zachodzącym słońcu.
Kaplica Św. Huberta w Grzegorzówce
Kaplica Św. Huberta w Grzegorzówce
Droga obok Kaplicy Św. Huberta w Zabratówce

Kapliczka w Zabratówce przy drodze na stawy
Paśnik w oczekiwaniu na zwierzynę płową.
Jeden ze stawów w Zabratówce
 
Wiata przy trasie rowerowej w Zabratówce.
Zapraszam na rower do gminy Chmielnik

 Rafał Szela

2 komentarze:

  1. Byłam tam dziś w tych miejscach i muszę powiedzieć, że jest tam latem na prawdę pięknie.

    OdpowiedzUsuń